Tak jak kiedyś zapowiedziałam napiszę notkę z podsumowaniem książek, które udało mi się przeczytać w styczniu. Niestety nie jest tego dużo, czym jestem niezmiernie rozczarowana. Nie wiem co się ze mną dzieje, kiedyś czytałam dużo szybciej. Może to już starość...
Już od dawna chciałam przeczytać całą trylogie Snu z powodu tematyki. Interesowało mnie to jak autorka przedstawiła historię dziewczyny, która potrafi przenikać do snów innych osób i pomagać im w tych snach. Niestety już po przeczytaniu paru stron byłam znudzona. Jej treść bardziej przypominała scenariusz niż opowiadanie. Do tego przeskoki czasowe w akcji doprowadzały mnie do szału. I czasami miałam wrażenie, że brak tu spójności. Uważam, że można było lepiej przedstawić tak zadziwiającą historię. Jedyną zaletą ksiązki jest to, że szybko się ją czyta i jest krótka.
Moja ocena: 2,5/6
Na blogach często czytałam recenzję książek Carlosa Ruiz Zafona. A ponieważ jestem ciekawska i zawsze dobrze o jego historiach pisano postanowiłam po niego sięgnąć. Na pierwszy ogień poszedł Książę Mgły. Bardzo cieszę, że tą książkę wybrałam, bo była świetna. Idealnie wpasowała się w klimaty, które lubię. Trochę fantastyki, trochę horroru i tajemnica. Historia tak mnie wciągnęła, że ciężko było się od niej oderwać. Żałowałam tylko też, że wszystko tak szybko się skończyło i książka nie była grubsza.
Moja ocena: 5/6
Mario Puzo to kolejny autor, którego chciałam poznać. Na własnej skórze musiałam się przekonać jak dobry jest autor znany przede wszystkim z Ojca chrzestnego. Na początek wybrałam Rodzinę Borgiów. Historię to mogą co niektórzy znać z serialu o tym samym tytule, ja niestety wytrwałam 2 odcinki, więc trudno mi określić spójność z książką. Historia jest bardzo dobra. Pokazuje do czego ludzie są zdolni, aby dojść do władzy. Przepełniona jest intrygami i knowaniami. Początkowo może wydawać się trochę nudnawa, w szczególności dla tych, którzy nie lubią historii, ale jak człowiek się wdrąży to idzie już z górki.
Moja ocena: 4,5/6
Serię Domu Nocy pokochałam od pierwszego tomu i zawsze nie mogę doczekać się kolejnych tomów. W Spalonej akcja trochę zwalnia i dzięki Bogu, bo byłoby to już przesycenie emocji. Wszyscy bohaterowie starają się przede wszystkim pomóc Zoey. Autorki postanowiły też bardziej pogłębić relacje między Stevie Rea i Kruka Prześmiewcy. Jedyne co żałowałam, że tak mało było w tej książce o Zoey. Wątek zaświatów mógł być odrobinę bardziej rozwinięty.
Moja ocena: 5/6
Chcąc bliżej poznać twórczość P.C. Cast sięgnęłam po serie Partholonu. Myślałam, że skoro jedna seria mi się podobała to druga na pewno też. Otóż nic mylnego. Przepowiednia w ogóle mi się nie podobała. Miałam wrażenie, że czytam to samo co było w Domu Nocy. Z tym, że tu zmieniono wygląd postaci i dodano bardziej średniowieczny posmak. Jakby się uprzeć to jeszcze można byłoby dodać do tego motyw z Szeptem. Nie mam już ochoty sięgać po drugą część tej serii.
Moja ocena: 2,5/6
I na koniec trzecia część Wampirów z Morganville, czyli Nocna Aleja. Pierwsze dwie części bardzo mi się podobały, więc bez wahania sięgnęłam po kolejną. Niestety, nie wiem może jestem zbyt wybredna, ale tą książką też byłam zawiedziona. Jakoś nie mogłam się wciągnąć w historię. Każda strona mnie nudziła i wampiry, które w pierwszych dwóch częściach były przerażające stały się jakieś takie mięczakowate. Spisek, które się napatoczył też nie był zbyt ciekawy, a wręcz oklepany. Mam tylko nadzieję, że coś zmieni się w kolejnych częściach.
Moja ocena: 2,5/6
I to byłoby na tyle. Chciałam tu jeszcze wcisnąć Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki, ale stwierdziłam, że ta książka bardziej zasługuje na osobny post, który mam nadzieję, że ukaże się niebawem. Jak się sprężę to nawet może jutro wieczorem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry z morganville. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry z morganville. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 lutego 2012
piątek, 26 sierpnia 2011
Wampiry z Morganville. Księga 1 - Rachel Caine
Macie tak, że oglądacie anime i ono kończy się w najbardziej ciekawym momencie i jesteście wkórzeni oczekiwaniem na kolejny odcinek? Ta książka zdecydowanie tak ma. Po przeczytaniu pierwszej księgi nie mogę się doczekać, kiedy w ręce trafi mi się druga. Początek nie ukrywajmy jest trochę nudnawy. Szesnastoletnia Claire trafia do Morganville na studia. Na uczelni jest najmłodsza, bo szybciej skończyła szkołę od innych. Chciała iść na jakąś bardziej prestiżową uczelnie, ale jak ma się nadopiekuńczych rodziców to trzeba cierpieć i iść tam, gdzie oni chcą. Claire nie ma łatwo w mieście, gdyż udało jej się ośmieszyć przed całą grupą najbardziej popularną dziewczynę w mieście. Dziewczyna nie mogąc znieść porażki zaczyna się znęcać nad małą Claire i dochodzi do tego, że C. zostaje pobita i zastraszona dotego stopnia, że boi się wrócić do akademika i decyduje się na znalezienie lokum. Na szczęście długo to nie trwało. Trafiła do domu, gdzie mieszka trójka przyjaciół Eve, Michael i Shane. Początkowo Michael nie chce zgodzić się, na to, aby nieletnia mieszkała w jego domu, ale nie ma serca, żeby wyrzucić ją na ulice. Dzięki wprowadzce Claire dowiaduje się prawdy o mieście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)